Dlaczego?

Na początku warto by napisać, dlaczego w ogóle tu piszę?

  • Bo mnie stać 🙂
  • Bo lubię
  • Bo umiem
  • Bo mam o czym
  • Bo czasami człowiek musi – inaczej się udusi

O czym będę pisał?

  • O gadżetach (głównie o telefonach komórkowych, ale nie tylko)
  • O rzemieślniczych piwach
  • O tym, co do głowy wpadnie

Jak nie będę pisał?

Jeśli szukacie języka dla geeków – to nie tu. Miejsce na cyferki – czy to gigaherce, gigabajty, megapiksele, czy procenty, bądź stopnie Plato, będzie na dole. Malutkie.

Nie będę właził w dupę producentom albo browarom. Jeśli coś jest słabe, to napiszę, że jest słabe. Co nie zmienia faktu, że będzie konstruktywnie i bez hejtu.

Jak będę pisał?

Dla ludzi. Jak działa, do czego się przydaje, komu bym poradził, w czym jest dobre, a w czym złe.

Kogo zainteresuje, a kogo niekoniecznie.

Jak smakuje (jak się domyślacie, ten aspekt raczej nie będzie dotyczył gadżetów 🙂 ), kto będzie się ślinił na samą myśl, a kto rzuci w Was szkłem, jeśli mu polejecie tak wykwintny specyfik.

O ile w kwestii gadżetów czuję się znawcą – testuję różne urządzenia od wielu lat, przez ręce przewinęło mi się ich grubo ponad sto – to w kwestii piwa jestem przede wszystkim świadomym konsumentem. Nie będę się snobował na nie wiadomo jakiego sensoryka. Coś tak ze dwa lata temu zrezygnowałem na dobre z piwa koncernowego i jeśli kilku osobom pomogę w rzuceniu trunku smakującego tak samo płasko i gównianie niezależnie od nazwy, to znaczy, że było warto. Ogień kraftu trzeba nieść.

Czasami nie będę recenzował, a napiszę coś – przynajmniej w planach – opiniotwórczego. Może nawet nie o piwie i nie o gadżetach, zależy od nastroju.

Nie będę owijał w bawełnę, ale też nie będę używał brzydkich słów dla zasady, czy przyciągnięcia gimbazy. Wyrosłem już z tego. Ale jeśli coś wymaga emocji, to nie będę ich powstrzymywał.

Kiedy będę pisał

Mam chytry plan trzech tekstów tygodniowo, przynajmniej na początek 🙂 Jeśli nie dam rady utrzymać przynajmniej dwóch – co nie jest przecież przesadnym tempem – do lutego, to znaczy, że dupa ze mnie nie bloger.

  • we wtorki będzie o gadżecie
  • czwartek, skoro zbliża się weekend, to dla piwa
  • a sobota – jak to weekend – pora na felieton (i ewentualnie jeśli tu pomysłu nie będzie, to i tekstu nie będzie; na siłę nie ma po co)

Jak będę oceniał?

Każdy wpis, poza felietonem, dostanie jedną z pięciu pieczątek:

chceto chcebardzo zastanawiamsie niedlakazdego niechce

No to chyba starczy. Miłej lektury i pamiętajcie, że im częściej blogera się komentuje (jak tylko dodam Disqusa), tym chętniej bloger dyskutuje 🙂