Alcatel One Touch Watch – ni to smart, ni to watch

Lubię wearables, nazywane też urządzeniami ubieralnymi. Wiem, że nie są niezbędne do życia, ale bez cienia wątpliwości je ułatwiają, czego dowodem jest choćby fakt, że od premiery nie rozstaję się z moim SmartBand Talk od Sony, a sprawdzanie powiadomień, czasu, kroków, czy… pogody na ręku weszło mi już w krew. Chętnie więc spróbowałem zaprzyjaźnić się z urządzeniem od Alcatela, tym bardziej, że bardziej pasuje do garnituru (a akurat wtedy musiałem go założyć).

Jednemu nie można zaprzeczyć – za tak niską cenę nie dostaniemy tak ładnego urządzenia na rękę. Smukła aluminiowa obudowa, ładnie wkomponowany przycisk, gustowne dalekie od tandetych opaski, wygodny i robiący wrażenie trwałego system zapinania. Do tego norma IP 67 (aczkolwiek zwykłem ściągać zegarek przed kąpielą), no i działa również z iOS, czego nie osiągniemy (w sumie to oczywiste) w przypadku smartwatchy z Android Wear.

No i tu leży pogrzebany biedny piesio… Nie bez kozery nie określiłem do tej pory produktu Alcatela SmartWatchem, bowiem mam co do tego spore wątpliwości. Wybór tarcz – jest, trzeba przyznać, że nawet preinstalowane są bardzo gustowne. Pulsometr – jest, acz trzeba wcisnąć zegarek na siłę na rękę, w innym przypadku pomiar pulsu zadziała dopiero za x razem. Powiadomienia są, ale… uśmiech zamiera na ustach, gdy okazuje się, że możemy polegać tylko na predefiniowanych przez producenta. Chcesz dodać Endomondo? Nope. Chciałbyś z Inboxa? Nope. Chciałbyś skasować powiadomienie z poziomu zegarka (w końcu po to go masz, żeby nie sięgać po smartfona)? #niedasie. Chciałbyś więcej ikon na cyferblacie – spoko, pod warunkiem, że kupisz coś innego.

I stąd moje wątpliwości – zarówno te powyżej, w tytule, jak i te poniżej. Naprawdę podoba mi się ten zegarek, bardzo fajnie rozwiązane jest przechodzenie między ekranami (stukamy w ikonkę, a wracamy uderzając w dolną część ekranu (tuż nad „6”). Nawet cukierkowy interfejs, dla mnie daleki od estetycznego, to przecież kwestia gustu. Ja jednak lubię, gdy gadżet dostosowuje się do mnie, a nie ja do niego.

 

OTWatch