Witajcie po raz setny!

tort100

Jednak się udało. Jeśli dobrze liczę, to chyba moje piąte podejście do blogowania i pierwsze, gdzie udało mi się opublikować sto wpisów! Ja wiem, doświadczeni blogerzy będą mówił, że to początek, kropla, oni tyle w miesiąc. Ale i tak jestem z siebie dumny i nikt mi tego nie odbierze! 🙂

Dzisiaj zatem nie będzie felietony. Dzisiaj zamierzam:

  1. Odpoczywać (dzieci wyjechały na biwak!)
  2. Świętować (i tak uważam, że jest co świętować, na pohybel wątpliwościom bardziej doświadczonych)
  3. Sugerować Wam sprawienie mi prezentu

Punkt 3. najważniejszy :), tym bardziej, że prezent sprawicie wtedy nie tylko mnie, ale również swoim znajomym/bliskim. Otóż zakładam, że skoro tu jesteście, to ciekawi Was to, co piszę, a jeśli ciekawi Was to, co piszę – bez wyrzutów sumienia możecie polecić to komuś innemu. Cieszę się, że mam 100 wpisów, cieszę się, że chce mi się dla Was pisać, cieszę się, że czytacie, ale uważam, że tymi treściami stać mnie na więcej niż 700 UU miesięcznie 🙁 A kto lepiej zna się na przekazywaniu dobrego słowa o blogu, niż jego wierni Czytelnicy? 🙂

A jeśli przez przynajmniej tydzień będzie się utrzymywać 1000 UU, to wypiję i opiszę Imperium Prunum. To zdecydowanie będzie okazja.

Bawcie się dobrze, ja tak właśnie zamierzam 🙂

PS: Jeśli ktoś planuje sobie drugi weekend kwietnia, to polecam Warszawski Festiwal Piwa. Będę w czwartek.

PS2: Czemu baran? A czemu nie? 🙂