Kilka rad przed Warszawskim Festiwalem Piwa

Update 03.04.17: Z uwagi na to, że cytuję go rok później, nie wszystko się zgadza 🙂 Festiwal ponownie jest od czwartku do soboty, ale tym razem 6-8.04, a ja tym razem będę w piątek, od ok. 17 pewnie do 22).

Dziś nie mogło być innego tematu, niż Warszawski Festiwal Piwa! W końcu to już tylko 5 dni (od czwartku 7.04 do soboty 9.04), silniki zagrzane ;), wątroba wypoczęta… Na pewno wśród Czytelników Chcę To Bloga są stali bywalcy takich imprez, ale idę o zakład, że znajdą się też tacy, którzy może nawet teraz zastanawiają się, czy warto pójść i szukają motywacji. Nie to, żebym się snobował na jakiegoś znawcę, dla mnie będzie to dopiero trzeci festiwal, ale parę wniosków już wyciągnąłem i chętnie się nimi podzielę. Kolejność w zasadzie losowa 🙂

  • Jeśli idziesz w czwartek, zastanów się nad urlopem następnego dnia. Możesz cierpieć 🙂
  • Nie bierz karty płatniczej. Serio. Zaplanuj sobie, ile chcesz wydać, dodaj 10-15% na wszelki wypadek i wypłać gotówkę. Dobre piwo wywołuje radość i chce się więcej, a poziom świadomej percepcji jest odwrotnie proporcjonalny do ilości spożytych piw 🙂 Ja biorę 100 PLN.
  • Jeśli wiesz, którego dnia pójdziesz – kup bilet online na stronie Festiwalu. Na miejscu też będą, ale po co stać w kolejce? Wstęp jednego dnia kosztuje 10 PLN.
  • Zainstaluj zawczasu aplikację WFP, zaplanuj jakie piwa chcesz wypić. Na miejscu będzie ich tyle, że bez planu jest ryzyko, że rzucisz się na to, co będzie pod ręką, a w efekcie przegapisz perełki.
  • Jeśli czaisz się na jakieś wyjątkowe piwa, zasuwaj do stanowiska od razu jak pojawią się na kranie. Takich, jak Ty, będzie więcej – możesz nie zdążyć.
  • Najlepiej jest ustawić sobie kolejność picia od piw najsłabszych do najmocniejszych. Taaa, jasne. Niektórym ponoć udało się tego dotrzymać.
  • Ważne: Idź z kumplem/kumpelą. Albo z trzema. Chodzi o to, żeby była Was parzysta liczba. Dzięki temu będziecie mogli kupować piwo w najmniejszej festiwalowej objętości 0,3 i rozlać na dwa szkła (choć w sumie to i na trzy można). Pozwoli wam to wypić więcej, bo Festiwal to nie jest miejsce, gdzie idziemy się napruć jak szpadle, tylko wypić dużo wyjątkowych piw.
  • Na miejscu można kupić festiwalowe szkło. Warto, bo picie kraftowych piw z plastiku to jakiś koszmar. Do wyboru będzie shaker i Craft Master One – polecam to drugie, bo fajnie gromadzi zapachy. Są tacy, którzy uważają, że z shakera też się dobrze pije. Niech dalej uważają – ja jeśli mam wybór, to szczególnie na festiwal wolę szkło degustacyjne.
  •  A przede wszystkim – dobrze się baw! Jeśli masz ochotę przybić ze mną piątkę – będę w czwartek, od ok. 19.30 do pewnie 22-22.30.

W festiwalowy czwartek nie będzie porannego wpisu o piwie – będzie uaktualniany live wpis z kolejnymi degustacjami, wzbogacany zdjęciami. Wrzucę go pewnie faktycznie rano, ale uzupełnianie zacznę wieczorem. Oczywiście opinie nie będą długie i wzbogacone standardowymi grafikami :), ale wrażenia będę opisywał jak najdokładniej, do momentu, aż przestanę trafiać w klawiaturę 😉