Multitapu kraftowe dylematy

Cieszę się, że niemal pod samym domem otwierają mi multitap. Cieszę się jak cholera, bo nie dość, że zanosi się, że w Ale Dobre Piwo będzie smacznie, przyjemnie i wybór będzie spory. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że praktycznie po drugiej stronie ulicy jest sklep z kilkoma kranami, bo im więcej kraftu tym lepiej, a i wolność wyboru jak najbardziej wskazana. Martwi mnie tylko jedno i obym nie miał racji. Bemowskie blokowiska to mimo wszystko wciąż nie są miejsca, gdzie pieniądz leje się jak piwo w PiwPawiu na Foksal (nie znam miejsca, w którym jest więcej kranów), a tutejsi bywalcy w pobliskich sklepach preferują „Wareczkę”, ew. „Kasztelana, koniecznie Niepasteryzowanego!”.

Jedyne więc czego się obawiam, to fakt, że przez jakiś czas będzie super pięknie, a potem wszystko wróci do normy, bo okaże się, że lokal świeci pustkami, a ja będę musiał jeździć na piwo do centrum. To poważny problem jest. Z jednej strony – kraft to nie są tanie rzeczy. Z drugiej – można pewnie zjechać nieco na prowizji, licząc, że wraz ze strumieniem klientów wpadających z całego miasta na tańsze dobre piwo będzie sunął strumień kasy, ale pytanie brzmi, czy ostatecznie nie okaże się, że na tym stracimy (tzn. właściciele ADP, nie ja). Wyjdzie cholera jakbym się snobował, że „moje piwo jest dobre, bo jest drogie”, ale stawiając relatywnie wysoko próg wejścia, możemy sobie pozwolić na prowadzenie przybytku z którego ludzie będą się wytaczać, ale wciąż z uśmiechem na twarzy, nikt nie będzie się szamotał, krzyczał, czy rzygał. Pytanie brzmi, czy Bemowo – blokowiska + lemingrady (to nie obelga – raczej określenie lokalizacji, gdzie słowo „kredyt” jest równie popularne jak „dzień dobry”)  jest już gotowe na takie miejsce. Ja mam nadzieję, że tak, jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to przekonam się o tym po południu, a wtedy uzupełnię ten wpis 🙂

Update wieczorny: Jest dobrze. Nawet bardzo. Może nieco ciasno, ale w końcu to otwarcie. Sporo kranów, również podwójnych – z opcją nalewania PETów. Bardzo miła obsługa, dużo piw butelkowych. Pogadałem chwilę z Kopyrem, w jego opinii to miejsce na sporą szansę się utrzymać, pod warunkiem, że nie pójdzie w „piwa dla lokalsów”, piwa z sokiem, te rzeczy. Ogródek tylko, hmmm… mocno słaby. Ale generalnie, mocne 4+ 🙂 Będę tu regularnym gościem – po co jeździć do centrum, skoro mam tu?

20160423_17344120160423_19425120160423_184907