Huawei MediaPad M3 – Audiofilski tablet?

Mawiają, że tabletami nikt się nie interesuje, że rynek pada, że bez sensu, bo ekrany telefonów już dochodzą nawet do 6 cali… A dupa tam. Nie ma fajniejszego urządzenia do dłuższej konsumpcji (nie lubię tego słowa, ale jakoś mi pasuje) treści. Pod jednym warunkiem – że ma ekran o przekątnej 8-8,5 cala. Kiedyś korzystałem z dziesięciocalowego ale na dłuższą metę było to jednak niewygodne.

Choć jakby się tak zastanowić, to z tą teorią z pierwszego akapitu coś może być na rzeczy. Bo jak się zacząłem zastanawiać, kto teraz wrzuca do swoich linii sprzedażowych tablety, to jakoś tak… zastygłem. Sony – hmmm, po moim ukochanym dwuletnim, ale wciąż codziennie używanym przeze mnie Z3 Tablet Compact po cichu pojawił się duży Z4 i to w zasadzie tyle. Samsung – przynajmniej od roku nie kojarzę, żeby jakiś wbił mi się w pamięć. No dobra, Lenovo robi sporo i chyba faktycznie Yoga to pierwsza linia produktowa, która kojarzy mi się z tabletami. No i Huawei, który nie robi z tego wielkiego szumu, ale rokrocznie wrzuca na rynek kolejne MediaPady. Tegoroczna edycja, M3, to urządzenie w wielu kwestiach wyjątkowe.

Do czego bowiem używamy tabletu? Głównie do oglądania wideo, czasami do słuchania muzyki. No to voilà – 8,4-calowy ekran o rozdzielczości QHD, co prawda IPS a nie Amoled, jednak zrobił na mnie wrażenie najczystszego (w sensie jakości obrazu, nie dosłownym 🙂 ) ekranu z urządzeń, które testowałem przynajmniej przez ostatnie pół roku. Domyślnie kolory są tak soczyste, że aż nienaturalne, co do złudzenia może przypominać dawne Samsungowe Amoledy, jednak po wejściu w opcje wyświetlacza, tak jak oczekiwałem, znalazłem możliwość zmiany jakości kolorów między wyrazistymi i naturalnymi, a także dokładnego ustawienia oczekiwanej przez nas temperatury barwowej. Dodatkowo, co powoli staje się standardem, możemy włączyć opcję ochrony wzroku, filtrującą emitowane przez ekran niebieskie światło. Przydaje się to oczywiście przede wszystkim przy czytaniu, szkoda, że działa tylko w trybie on/off, nie przełącza się płynnie w zależności od godziny, ale bez przesady z marudzeniem 🙂

Muzyka? No to tu nowy tablet Huaweia rywala może mieć tylko jednego, Alcatela Idol 4/4S. Tam głośniki są dziełem JBL, tutaj natomiast – to kolejny „romans” Chińczyków z producentem sprzętu dla audiofilów – renomowanej firmy Harman/Kardon. Ja tam żadnym -filem nie jestem i być nie zamierzam, ale moich uchem rozdeptanym przez słonia oceniam – jest świetnie. Jakość, czystość, głośność – absolutne zero zastrzeżeń. Wciąż się tylko waham, co do umiejscowienia głośników. Jeśli tablet o coś oprzemy, nie mam uwag. Jeśli jednak standardowy chwycimy go za boki, dokładnie zasłonimy umieszczone na nich głośniki. Można oczywiście chwycić go od dołu, ale mamy do czynienia z urządzeniem dość ciężkim, jak na mobilne, bowiem ważącym aż 310 gramów. To niby zaledwie o 40g mniej, niż moja „benchmarkowa” Xperia Z3 Tablet Compact, odnosiłem jednak wrażenie jakbym używał urządzenia cięższego „o poziom”.

Wystarczy jednak pomacać tablet, a potem zerknąć w jego specyfikację, by dojść do wniosku – coś za coś. Bateria 5100 mAh bez problemu starcza na ponad dzień dość intensywnego użytkowania, a samo urządzenie zamknięte jest w gustownej, chłodnej, aluminiowej obudowie. To nie jest sprzęt, który wygląda jak zabawka z odpustu, a to nie może pozostać bez wpływu na jego ciężar.

A co poza tym? Ciężko się przyczepić do codziennego funkcjonowania MediaPada M3. Android 6.0 z Emui 4.1 (bez szuflady na aplikacje), szybki procesor, który w połączeniu z 4 GB RAMu daje nam urządzenie „wykręcające” niemal 94 tys. punktów w Antutu. Benchmarki potrafią mylić, ale nie w tym przypadku – ten tablet naprawdę działa szybko, podczas testów nie zdarzyło ani razu „zakrztusić”, wytrzymał nawet najbardziej wymagające aplikacje. A można zainstalować ich dość sporo – w wersji lżejszej mamy 32 GB miejsca na pliki, zaś w tej bardziej wypasionej nawet 64 GB, do tego oczywiście miejsce na kartę SD oraz – w niektórych wersjach – na kartę SIM, oczywiście w standardzie LTE. Mawiają, że MediaPad M3 to bezpośredni rywal małego iPada i w tym gonieniu jabłkowej konkurencji Chińczycy poszli aż za bardzo, wyposażając swój tablet w zaledwie jeden przycisk pod ekranem, wyposażony standardowy już dla Huaweia w bezbłędnie działający czytnik odcisków palców. Pewnie docelowo można z tym żyć, ale dla mnie, przyzwyczajonego do standardowego Androida, konieczność używania kombinacji stuknięć i przesunięć po przycisku, zamiast funkcji standardowo obecnych w innych urządzeniach, przez cały okres testów była nieco irytująca.

Kilka minusów nie przesłoniło mi jednak plusów. Cholernie podoba mi się ten tablet. Jest świetny.

mediapadm3_ramka