Premiera Wiko ufeel Prime – Niezła średnia półka za sensowną kasę

wiko_u-feel-prime_allcolors_compo-3Podziwiam odważnych ludzi i odważne firmy. Od kilku lat, gdy smartfony zawładnęły naszym światem, duszami i portfelami, gros rynku należy do firm, do wyliczenia których wystarczyłyby palce jednej ręki (no chyba, że jesteś Władysławem Warneńczykiem albo Gemmą Atherton, to i dla Ciebie znajdzie się rozwiązanie). Dla pozostałych teoretycznie pozostają ochłapy z pańskiego stołu – tym większe brawa dla tych, którzy potrafią przyjąć to wyzwanie. Np. dla francuskiej firmy Wiko, która dzisiaj zaprezentowała swojego nowego flagowca, ufeel Prime.

Biorąc pod uwagę, że mówimy o urządzeniu ze średniej półki, trzeba zadać dwa kluczowe (i jedno nieco mniej) pytania, na które od razu odpowiem:

  1. Ile kosztuje? Sugerowana cena sprzedaży to 1099 PLN (!)
  2. Czy wydajnościowo „uciągnie” wszystko co trzeba? Mam wrażenie, że tak, choć póki co możemy się opierać wyłącznie na specyfikacji technicznej, sample trafią do mediów i blogerów lada moment
  3. Jak wygląda? Jak na sprzęt za taką kasę – świetnie.

wiko_etuiBardzo jestem ciekaw jak ufeel Prime będzie się sprawiać w codziennym użytkowaniu, bowiem pierwsze wrażenie zrobił bardzo dobre. Aluminium, miłe w dotyku, żadnego wrażenia tandety, ładnie wkomponowany aparat, gustowne logo, dwuodcieniowy flesz. 5-calowy wyświetlacz Full HD to dzieło Sharpa – jest standardowo, na pewno nie gorzej od konkurencji – a 13- i 8-megapikselowe aparaty to dzieło inżynierów Sony. Pod ekranem mamy wyjątkowy czujnik odcisków palców, który pozwala skonfigurować konkretne akcje zależnie od tego, którym palcem go dotkniemy (na filmach reklamowych wyciągnięty środkowy palec służył do wykręcenia numeru… eks-partnerki). Interfejs użytkownika, określony przed producenta jako intuicyjny, na mnie zrobił wrażenie zbyt cukierkowego, od razu spodobało mi się za to inteligentne etui, prezentujące w małym okienku w zwięzły sposób niezbędne dla użytkownika informacje. Do tego oczywiście standardowy już na średniej półce dual sim.

Czy coś mnie niepokoi? No cholera procesor, nie tylko zresztą mnie – Dawid Kosiński ze Spiders Web uprzedził mnie na konferencji zadając pierwsze pytanie, czy Snapdragon 430 (tak, nie pomyliłem się) nie jest zbyt wolny i czy wrzucenie mu na pokład dla towarzystwa aż 4 GB RAMu nie jest tylko mydleniem oczu. Jak należało się spodziewać, przedstawiciele producenta stwierdzili, że nie :), tym niemniej warto zauważyć, iż od razu zaznaczyli, że w urządzeniu za taką kwotę trzeba iść na pewne kompromisy. Jak przełożą się na jakość użytkowania? O tym dowiecie się z ChcęTo Bloga za jakiś czas, ale pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Póki co, jeszcze nie wiem, czy chcę, ale oczekiwania mam całkiem spore.