Podsumowanie WFP 2017/1

Jest taki dzień w życiu stołecznego beer geeka, dwa razy do roku, gdy zbierane przez ostatnie miesiące zaskórniaki wrzuca do kieszeni i pielgrzymuje na stadion Legii Warszawa. Od czasu, gdy odwiedziłem WFP2 (edycja sprzed tygodnia to już WFP6!) nie wyobrażam sobie odpuszczenia stołecznej imprezy. To jest must be, zarówno ze względu na stawiające się niemal w komplecie polskie browary, jak i zagraniczne perełki, których nigdy nie brakuje. W tym roku wybrałem się w piątek, z założeniem powrotu w stanie przed osiągnięciem nieważkości i udało mi się osiągnąć sukces 🙂 Podziwiam tych, którzy dają radę przez 3 dni. Choć może inaczej – gdyby nie obowiązki ojca rodziny to pewnie robiłbym to samo i wtedy po prostu każdego dnia piłbym mniej piw, tym niemniej nawet na jeden dzień nie narzekam.

Zanim tradycyjnie opiszę krótko każde z 27 piw, których spróbowałem, krótko o tym czego żałuję. Po pierwsze LABów z Pracowni Piwa – nie jestem fanem kwasów, a akurat kiedy byłem, to tylko te LABy były na kranach. Wielka szkoda 🙁 Punkt 2 to stoisko Lerviga. Zauważyłem ja dwa razy, ale jakoś tak je mijałem, że szukając kolejnych pyszności do picia – nie trafiłem na nie. O ile 3 Bean Stouta sobie wybaczę to Sippin’ Into Darkness BA już nie. Obawiałem się koszmarnie wielkiej ceny, a tymczasem to nie ona była kluczem do sukcesu tylko odpowiednio wczesne ustawienie się w kolejce. 20 z jedynych 160 litrów tego piwa miałem pod nosem, za głupie 26 PLN. Fcuk…

Dobra, pora na przyjemności. Tym razem miałem farta, bo zacząłem od piwa, które skopało mi dupę 🙂 Even More Jesus z Evil Twin Brewing to mistrzostwo świata. Likier, czekolada, wisienki, kawa… Było po prostu i-de-al-nie. Jeśli dorwę wersję Double Barrel to pewnie zmienię ocenę „podstawki” na 4,75, ale póki co absolutne 5! No i Anagram, na który czaiłem się pół roku. Nie obchodzi mnie, że na aromatach. To jest sernik z jagodami! Kosmos.

Z polskich urzekła mnie Gąska Beerbinka. Poprosiłem o sampla, bo obawiałem się, że i tak pół wyleję ;), ale było kapitalne. Rześkie, orzeźwiające, w sam raz na kaca albo na gorący letni dzień. W Imperatorze Sherry BA czułem jakiś dziwny niepasujący posmak, ale mistrzowski był urodzinowy porter z Widawy. Wędzony budyń czekoladowy, muszę upolować butelkę. No i Sady Modlniczki, które smakowały jeszcze ciekawiej po dolaniu trzech kropli aromatu bergamotki (dzięki chłopaki z Na Dnie Fermentora!). Aha, last but not least – spotkanie blogerów: Piwolucja.pl, Małe Piwko, Jerry Brewery i moja skromna osoba. Poczułem się ważny 🙂

Fajnie było. Do zobaczenia za pół roku!

browarpiwostylplusyminusyocena (1-10)
MarkowyPuchaczMilk StoutBardzo przyjemny kardamon, kojarzy mi się z mlekiem z miodem, w zimę pitym, takim do rozgrzania.brak7
Evil Twin BrewingMolotov Cocktail (s)Triple IPAPotężna goryczka, bomba owocowa.Goryczka rozrywa kubki smakowe, nie każdemu podejdzie.8
Evil Twin BrewingEven More JesusImperial StoutMleczna czekolada przeplatana z gorzką, odrobina kawy, mocna likierowość, CHCĘ JESZCZE!!!absolutny brak10
PintaImperator Bałtycki Sherry Oloroso BAPorter Bałtycki Barrel AgedDodatkowa warstwa zapachowo/smakowa niewątpliwie ubarwiła to znane wszystkim beergeekom piwo.Coś nie tak w warstwie smakowej. Nie potrafię określić co, dyskomfort był.7
PintaGrand Prix TeaPaTea IPANiby herbaciane......ale jakoś tak symbolicznie. Nic nie urwało,4
PiwowarowniaGąska Beerbinka (s)GoseJak woda po ogórach! Słone, z wyraźnymi kiszonymi, kompletnie nie czuć alkoholu!Cóż - nie każdemu zasmakuje woda po ogórach 🙂7
BrokreacjaStockholm Syndrome #1Triple IPAGęste, wyraziste, fajna goryczka, dużo owoców.Jak dla mnie to jest tak wyraziste, że aż przesadzone. Mój typ na wersję z aromatami.5
BrokreacjaStockholm Syndrome #2Triple IPAj.w.Może nieco zbyt wylepiające.6
Piwolucja.plPale Ale Citra SMaSHIPA(?)Bardzo pijalne, rześkie w smaku.Może za mocne zielsko odchmielowe6
PintaPHT RyewineRye WineGęste, słodkie, chmiele subtelnie schowane za słodem, ciekawe aromaty.Mogłoby być nieco bardziej wytrawne.7
BrokreacjaThe Blogger 2016 Frozenwymrażany Old AleCiekawy smakowo, ja tu wyczułem sporo goździka,Podstawowy miał więcej smaków, tu goździk zdominował.5
FourPureShape Shifter (s)IPAIPA jak IPA. Nic wielkiego, żadnego ataku zapachów.Śmierdział kupą.2
RodenbachGrand Cru (s)Flanders Red AleNie lubię tego stylu 🙂 ale jeśli przetrzymamy smród acetonu to są owoce, kwasek, winność i... czekolada.Ten cholerny aceton...6
Widawa5th Anniversary Imperial Porter (s)Imperialny Wędzony Porter BałyckiMistrzowie porteru wędzonego! Gęsto, wędzonka, mleczna czekolada. Kupię butelkę jeśli będę miał taką szansę.Brak!8
Cztery ŚcianyPink Fjord (s)Fruit AleTylko parę kropli, ale wywołały na mej twarzy uśmiech 🙂Za mała próbka, by znaleźć.6
Cztery ŚcianyKrewnyBlood Orange IPAPomarańczka i goryczka. Robicie to dobrze!Brak7
OmnipolloAnagram Blueberry Cheesecake StoutImperial StoutNie spodziewałem się aż takich wrażeń. To po prostu jest sernik z jagodami. Płynny. I w zapachu i w smaku. I mam gdzieś, że użyto aromatów.Brak!10
PodgórzKról Chmielanżu (s)Imperial IPAZa mało, żeby ocenić. Generalnie poprawnie.Zbyt mała próbka.6
Evil TwinImperial Doughnut BreakImperial StoutSą pączki! Jest słodko i gęsto, bogato, czekolada, kosmos dla łasucha.Brak.9
FaktoriaNgorongoroImperial StoutPóźno pite, ale kawę pamiętam. I całkiem sporo ciała.Nie przypominam sobie.6
OmnipolloAnagram Maple Blueberry Cheesecake StoutImperial StoutBardzo dużo syropu klonowego, bardzo mało sernika.Syrop klonowy zabił sernik 🙁 Nie ma sernika.8
Pracownia PiwaSady ModlniczkiMilkshake IPAOwocowo-mleczno-goryczkowy shake. Pycha.Brak7
Evil TwinImperial Biscotti Bourbon Maple Syrup Barrel Aged (s)Imperial StoutMało pite i późno pite. Ale bogactwo smaków powaliło.Brak9
FaktoriaAlcatraz Rum BA (s)Barley WineBardzo fajnie wyczuwalna beczka.Nie stwierdzono, ale próbka mała.7
PalatumMangusWheat Pale AleBardzo mangowe, z jednej strony owocowo-orzeźwiające, ale z drugiej......nieco przesadnie cierpkie.6
SzpuntSpectrum (s)Imperial StoutZnów dowód na to, że nie trzeba leżakować RISa w beczce, żeby był bardzo smaczny.Gdybym czuł w nim więcej ciała, to byłby nawet pyszny 🙂6