Sępy, czyli to nie cyrk

Przez ostatnie już chyba tygodnie z niedowierzaniem czytałem tekst po tekście o tragicznej śmierci Polki w Egipcie. Podobno trąbiły też o tym jak opętane główne programy newsowe, ale tych już od kilku lat z założenia nie oglądam – w TVP propaganda (w mniejszej lub większej skali), a w TVN „Pudelek”. Generalnie – sieczka dla bezmózgiej, bezrefleksyjnej tłuszczy, która nie wytężając zbytnio komórek mózgowych trawi to, co jej dadzą. Skoro jest podaż, to jest i popyt – ale to temat na zupełnie inny tekst.

Zastanawiam się, ilu Polaków ginie każdego roku poza granicami naszego kraju? Nie znam statystyk, ale myślę, że co najmniej dziesiątki. Zaginieni, zamordowani, czy też ze względu na zwykłą chorobę, której akurat wakacje wydały się dobrą porą na rozwinięcie swoich czarnych skrzydeł. O ilu się mówi, w stosunku do ilu rozkręca się jakąś popieprzoną medialną kampanię i kolejne, coraz bardziej absurdalne teorie?

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że nikt nie zwróciłby uwagi na śmierć tej biednej dziewczyny, gdyby rzecz działa się w Europie. No ale tu pojawia się kraj arabski, znakomicie wpisujący się w narrację o terrorystach, arabskim złu i uchodźcach przywożących na Stary Kontynent wszy w szwach wiezionych w kontenerach i ukrywanych w pontonach pasów szahida. W kwestii uchodźców mam mieszane uczucia. Polacy przez lata też szukali bezpieczeństwa w innych krajach, gdzie przyjmowano nas z otwartymi rękoma, ale z drugiej strony terroryści też otworzyli w moim mózgu klapkę, przez którą wychodzi wielka czerwona flaga z napisem: „Uważaj!”. Nie rzucę pierwszy kamieniem, widząc oliwkową cerę i słysząc język, który wydaje mi się arabskim, odczuwam pewien niepokój i nerwowo przyglądam się tej osobie. Jednak nawet za moich dziennikarskich czasów nie przyszłoby mi do głowy dorabiać z tego względu absurdalnych historii do ludzkiej tragedii. Jeśli rozdęcie jednej z wielu spraw w jakiś koszmarny maraton absurdu było pomysłem rodziny zmarłej, to mogę im tylko współczuć. Jeśli pomysł „Polki, która w dziwnym sposób tragicznie zmarła w Egipcie!!!!1111jedenoneoneone” rozpalił u dziennikarzy lampkę: „To się sprzeda!” jest to kolejnym dowodem na to, że ta niegdyś szanowana branża, już dawno puka w dno od spodu. Dla mnie dziennikarz zawsze wydawał wyważone sądy, oddzielając fakty od opinii, dając czytelnikowi finalny materiał, który pozwoli mu samemu pomyśleć nad tym, co jest prawdą. Na gówniane ochłapy, z jakich powstały te pożal się Boże treści, rzucają się tylko sępy. Czekam, że może kiedyś, za pół roku, powstanie dopracowany, przygotowywany przez te miesiące materiał, opisujący okoliczności tego tragicznego zdarzenia. To będzie efekt pracy dziennikarza, a póki co nad sprawą pastwią się ścierwojady.

Zmarła młoda kobieta, z dużym prawdopodobieństwem cierpiące na schorzenie umysłowe. Zaawansowana depresja to nie kwestia „wyrwania suchych pędów”, jak pisze niejaka Pawlikowska, że o kwestiach schizofrenii, czy ChAD nie wspomnę. To nie jest cyrk, pieprzone sępy.