W prawej ręce iPhone, lewa ręka w gaciach

Mobzilla, wszystko przez Ciebie…

Po pierwszym boomie na jakże emejzing telefon zdążyłem już zapomnieć o kolejnym naj naj naj wynalazku z Cupertino, gdy przypomnienie samo mi wpadło przed oczy. A potem mogłem tylko zrobić jedno:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie zrozumiem… No nie zrozumiem, jak można wydać 5 tysięcy złotych na telefon. I nie chodzi nawet o to, że to Apple, po prostu wydawanie kwoty za którą można dostać akceptowalnej jakości używany samochód kłóci się z moim poczuciem smaku. Z tego co kojarzę, to za 5k da się kupić niezłej klasy laptopa. Ale telefon?

Testowałem – całkiem niedawno – Samsunga Note 8. Urządzenie, które – z jednym wyjątkiem – można by praktycznie nazwać kompletnym. Smartfon wciąż drogi, ale i tak o ponad 1000 złotych tańszy! I nie gadajcie mi Wyznawcy Kościoła Świętego Jabłka, że Androida i iOSa dzielą lata świetlne, bo to bullshit jest. Nougat/Oreo, na dobrze zoptymalizowanym sprzęcie (czyli choćby na Note 8) to system absolutnie wysokiej klasy, który nie ma sobie nic do zarzucenia. Nawet w odniesieniu do iOSa, z którym zdaje się ostatnio działo się coś niedobrego ;), jakieś aktualizacje się co tydzień pojawiały, czy coś?

Mam Apple, jestem lepszy?

Rozumiem ludzi, którzy srają kasą i spuszczenie 5k na telefon nie stanowi dla nich problemu. Rozumiem tych, którzy nieprzerwanie pracują na ekosystemie Apple, bo faktycznie – w takiej sytuacji inny telefon nie ma sensu (choć wciąż pytanie, czy trzeba wydawać na niego TYLE kasy?). Bawią mnie natomiast ci, którzy ustawiają się w kilometrowe kolejki, żeby tylko rzucić okiem na „iksa” (BTW – byłem dziś w iSpot’cie w Arkadii, chciałem rzucić okiem na to cudo, ale – ups – nie było!), a potem trzymając go w prawej ręce, lewą ukradkiem chowają do majtek. Ci, dla których w 2017 roku, smartfon wciąż jest religią, a w ich opinii marka trzymanego w kieszeni (przepraszam, W RĘKU! Żeby każdy widział!) urządzenia ustawia ich od razu wyżej na społecznej drabinie.

Dorośnijcie. To tylko telefon. A te pieniądze można wydać na wiele pożyteczniejszych rzeczy. Na przykład piwo 🙂

Picture of money by – well – Pictures of Money 😉 on Flickr under Creative Commons 2.0 license