Dzień Porteru Bałtyckiego 2018

W mnogości rozpropagowanych dzięki piwnej rewolucji stylów piwa dwoma z nich możemy chwalić się na całym świecie – naszym rdzennym Grodziskim, no i Piwowarskim Skarbem Polski, porterem bałtyckim. Tak, wiem, że nie jesteśmy jedynym krajem w basenie Morza Bałtyckiego, ale i tak robimy najlepsze „bałtyki” i basta 🙂 Dlatego wielka dozgonna (i potem też) chwała Marcinowi „Masonowi” Chmielarzowi, który wymyślił Dzień Porteru Bałtyckiego! W tym roku obchodziliśmy go po raz trzeci i oczywiście nie mogło mnie zabraknąć w Jabeerwocky (i nie tylko 😉 ), gdzie wybraliśmy się ze Szwagrem w poszukiwaniu „czarnego złota”. Jak się udało?

 LTM Porter BaltiqueCzarna Owca Porter Noster Bourbon BAHandbryggeriet/Jabeerwocky Jabeerporter Akkevit BAKormoran Imperium Prunum 2018Pracownia Piwa Captain Baltic Winter Edition
cyferki10% alk22,5 BLG; 10% alk10% alk27 BLG, 11% alk9,5% alk
wyróżnikbrak2 miesiące leżakowania w beczce po bourbonieLeżakowany w beczce po akwawicie.Suska sechlońska, ekstermalny hype 😉Dodatek trawy żubrowej i zestu limonki
wrażeniaWytrawna słodycz. Dużo czerwonych owoców, zostaje fajna delikatna paloność. Pity tylko sample.Oj jest ten bourbon, nie da się przegapić. Na szczęście bardziej w zapachu (<3), a smaku nie dominuje. Tutaj głównie gęsta czekolada z dużym % kakao. Bardzo smaczne.Może jakbym wcześniej przeczytał co to jest ten akwawit, to bym się tak nie nastawiał. A, że to wódzia na bazie kminu i kopru, to w smaku dominuje zielsko, przypominające cukierki Ricola. Smaczne, gęste, do spróbowania, ale beczka zabiła porterowość.Znacznie lepsze niż warka 2017, wciąż bez podejścia do genialnego 2016. Im cieplejsze tym lepsze. Mętne. Obłędny aromat wędzonej śliwki. Smak powiedziałbym, że czekolada nadziewana śliwką. Gęste, cieliste. Warte spróbowania.Jak dla mnie to smakował kompotem z suszu z piernikiem w środu. Przyznaję się jednak, że sensoryka mogła być zaburzona, bo tego dnia było to ostatnie z "za dużo" piw
ocena3.75/54/53,5/54.25/53,75/5

 

Prunum dało radę

Bałem się o Imperium Prunum, po całym ubiegłorocznym szaleństwie. Na szczęście w tym roku Kormoran, jeden z moich ulubionych browarów (choć chwilami szorstka to miłość) poszedł po rozum do głowy. Ze wszystkim: ilością uwarzonego piwa, mniejszymi butelkami i – na szczęście! – smakiem. Ubiegłoroczna warka, na punkcie której wszyscy dostawali pierdolca, była dla mnie piwem kompletnie do zapomnienia. W tym roku nie jest tak smacznie jak za pierwszym razem, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że warto było wydać te 30 PLN za 0,33. Jakby ktoś jeszcze chciał – jest zdaje się dostępne na kranach w Beerhubie , KiKu i Jabeer.

A jako, że inne portery też nie zawiodły – choć np. Jabeerporter nieco zaskoczył – Dzień Porteru Bałtyckiego uważam za udany 🙂

edf