Czy inteligentna waga ma sens? Porównanie Garmin Index i Huawei AH100

Stęskniliście się? Ja za Wami trochę tak 😉 Przyzwyczaiłem się przez te lata do regularnego pisania, ale ostatnio moje życie wpadło w spore zawirowania i pisanie było ostatnim, o czym myślałem. Wygląda na to jednak, że sytuacja się uspokoiła, przynajmniej na tyle, by wrócić na stałe do pisania. Temat na dziś? Inteligentna waga. W zasadzie dwie, które przez ostatnie miesiące miałem okazję testować.

Odchudzanie w stylu XXI wieku

Po co w ogóle komu inteligentna waga? Cóż, żyjemy w erze kultu ciała i choć selfie z dzióbkiem na siłce albo w kiblu daleko do greckich rzeźb i fotografii Leni Riefenstahl, to – cytując „klasyka” – taki mamy klimat. Za czasów mojego dzieciństwa po prostu właziło się na wagę, tam strzałka przesuwała się na odpowiednią kreskę – i tyle. Dzisiaj wszystko musi być po nowemu, po technologicznemu, choć – prawdę mówiąc – w tym aspekcie akurat kompletnie mi to nie przeszkadza. Ba, wręcz nawet odpowiada.

Interfejs aplikacji Garmin Connect

Waga – czy raczej masa, bowiem waga to tylko przyrząd pomiaru masy – to tylko jeden z kilku elementów zmieniających się, gdy zdecydujemy się na dietę, czy ćwiczenia, a najlepiej jedno i drugie. Inteligentna waga to tak naprawdę wprowadzony „pod strzechy” analizator składu ciała, z którego do tej pory mogliśmy korzystać u dietetyka, czy w wypasionej aptece. Masa to jedno, fajnie, gdy spada, ale co się wtedy dzieje z tkanką tłuszczową? A może przegięliśmy z ćwiczeniami i jedyne, co się zmieniło, to poziom wody w organizmie, który spadł poniżej odpowiedniego poziomu? A co, jeśli teoretycznie chudniemy, a mamy wrażenie, że wciąż wyglądamy tak samo? To wszystko dzięki sprawdzonej od lat bioimpendacji, czyli przepuszczania przez nasze ciało delikatnego prądu – dlatego jeśli ważymy się na takim sprzęcie, trzeba to robić boso.

Co potrafi inteligentna waga?

W ostatnim czasie miałem okazję testować dwa podobne produkty. Najpierw trafiła do mnie firmowana przez legendę sportowych zegarków waga Garmin Index, po trzech tygodniach testów zaś „wymieniłem” ją na pierwszy tego typu produktu autorstwa Huawei, wagę AH100.

Index i AH100 to produktu niby takie same (toż jedno i drugie to waga), ale w wielu aspektach kompletnie inne. Spójrzcie zresztą na poniższą tabelę.

 Garmin IndexHuawei AH100
wymiary35x31x3 cm30x30x1,9 cm
masa2,8 kg1,85 kg
mierzone parametry ciała6 (masa, BMI, tłuszcz, woda, mięśnie szkieletowe, kości)9 (masa, BMI, tłuszcz, tłuszcz trzewny, woda, mięśnie szkieletowe, mineralizacja kości, przemiana materii, białko)
wielu użytkowników?tak (16)tak (10)
łącznośćWiFi, Bluetooth, ANT+WiFi
aplikacjaGarmin ConnectWaga Huawei
cena***** (ok. 600 PLN)** (<200 PLN)
podsumowanieNa plus integracja z fitnessowym ekosystemem Garmina i łatwość korzystania przez wiele osób. Na minus cena z kosmosu. Mniejsza liczba parametrów to nie aż taki problem, wyraźnie większe gabaryty też da się wytrzymać.Mniejsza, lżejsza, mierzy więcej parametrów, trzy razy tańsza. Wybór to "no brainer", choć szkoda, że przy zmianie telefonu (dola testera) nie przenoszą się dane z dedykowanej aplikacji).

Jeśli nie widać różnicy…

Aplikacja Waga Huawei

…to po co przepłacać? Nie pamiętam na jakiej to było reklamie, ale brawa dla copy, bo hasło ma już sporo lat, a wciąż wielu Polakom się kojarzy. Czy nie widać? No dobra, trochę widać, ale – jak wykazuje porównanie w tabeli – minusy i plusy się eliminują. Garmin Index wygląda ładniej? Trochę tak, ale za cenę wyraźnie większych wymiarów i masy. Idealnie i – kurde, to takie ładne angielskie słowo – seamlessly (przecież nie napiszę, że bezszwowo) wkomponowuje się w fitnessowy ekosystem Garmina. Dzięki aplikacji Garmin Connect wszystkie sprzęty Garmina po prostu działają. Z aplikacją jako hubem, a wszystko się zgrabnie backupuje w chmurze.

Z drugiej strony – mamy sprzęt nie wrzucający (jeszcze?) danych do chmury. Mieszczący się nawet w malutkiej łazience, wcale nie brzydszy (no dobra, może trochę) od konkurencji, wyciągający z naszych pomiarów więcej współczynników. Wyniki na obu wagach nie różnią się między sobą, więc jeśli z pomiarami coś jest nie tak, to w obu przypadkach 🙂

I wiecie co? Choć jestem wielkim fanem Garmina, a FR35 opuszcza mój nadgarstek tylko na czas ładowania, drugi już na ChcęTo Blogu pojedynek Garmin-Huawei tym razem wygrywa firma z Chin. Jeśli mam sprzęty tak do siebie podobne, gdzie wady i zalety nawzajem się kompensują, wybór może być tylko jeden – sprzęt trzykrotnie tańszy. A najlepszą rekomendacją i podsumowanie tego tekstu jest fakt, że jeszcze przed zwrotem testówki Huawei AH100 kupiłem sobie do domu własny egzemplarz.