Słuchawki Jabra Elite 65t i Bose QC30 czyli po co w telefonie jack?

Mini jack… Od czasów premiery iPhone’a bodaj 7, w którym kompletnie z niego zrezygnowano, technologiczny świat podzielił się (w sumie jak zawsze 🙂 ) na zwolenników i przeciwników tego rozwiązania. Bo przecież słuchawki muszą być na kablu! Bo jakość dźwięku do dupy, bo bateria słaba… Bullshit. Przez ostatnie tygodnie bawiłem się słuchawkami Jabra 65t i Bose QC30, które wszystkim tym tezom zadają KŁAM!

Słuchawki douszne? Tylko „pchełki”!

Gdy fani Apple masturbowali się mentalnie nad Airpodsami, ja tylko parskałem śmiechem. Jeśli do uszu, to tylko „pchełki”. Słuchawki bez gumek wypadają mi z uszu, koniec i kropka. Ze sprzętami Bose i Jabry nie było problemu, a QC30 miały nawet charakterystyczne „haczyki”, trzymające się małżowiny. Rzecz w zasadzie zbędna, biorąc pod uwagę, że słuchawki Bose mają jeszcze gruby pałąk. Zakładamy go na szyję i nawet jeśli słuchawki wypadną z uszu, to zadyndają na kabelkach, którymi są podłączone. 65t natomiast to wyłącznie malutkie pchełki, które po skorzystaniu chowamy do służącego do dwóch celów małego pudełka – po to by nie zginęły i po to, by je doładować (o tym później).

Szumy? Jakie szumy?

Tak jak nigdy nie wezmę słuchawek bez gumek, tak kupując słuchawki BT szukałbym wyłącznie takich z ANC (Active Noise Cancelling, aktywne wyciszanie szumów). W tym aspekcie wygrywa Bose, ale w sporej części dlatego, że całe odpowiedzialne za to bebechy można było upchać w „chomącie”. W Jabrze natomiast ANC to… pół grama elektroniki, w cięższej o tyle od swojej koleżanki prawej słuchawce. Efekt? Miałem wrażenie, że w Bose od świata odcina nas elektronika, tak Jabra wycisza, hmmm… fizjologicznie, „zapychając” nam uszy. Poziom odcięcia możemy w obu przypadkach regulować w mobilnej aplikacji. Warto o tym pamiętać, gdy spacerujemy po mieście – wycięcie wszystkich niepotrzebnych szumów powoduje, że nas mózg koncentruje się tylko na muzyce, można się zagapić i nieszczęście gotowe. Tym bardziej, że do jakości muzyki absolutnie nie można się przyczepić. W Bose QC35 jest nieco lepsza, ale na moje rozdeptane przez słonia uchu Jabra 65t też wystarczy.

Oba sprzęty pozwalają na podłączenie dwóch urządzeń naraz, zatrzymując np. film na tablecie i przełączając się automatycznie na słuchawki, gdy ktoś do nas dzwoni. Jabra może nam nawet powiedzieć, czytając (niestety w ponglishu) wpis z książki telefonicznej, co przydaje się podczas jazdy na rowerze, czy biegania. W obu przypadkach rozmówca nas słyszy, choć lepiej, gdy przestaniemy się poruszać i nie przeszkadza mu wyłapywany przez mikrofony szum wiatru. Moi rozmówcy woleli, gdy używałem Bose QC30, ale nic dziwnego. Choć Jabra 65t to aż cztery (!) mikrofony, jednak tkwią w naszych uszach, a nie w miarę blisko ust. Nie musimy też sięgać po telefon, gdy musimy do kogoś zadzwonić – oba modele mogą korzystać z natywnych asystentów głosowych w naszych urządzeniach, możemy więc „w biegu” wykonać rozmowę, wysłać SMSa, spytać o pogodę, itd… Sterowanie ręczne też oczywiście jest – w QC30 na lewym kablu, w 65t zaś na obu słuchawkach.

Bateria to nie problem

Na początku wspominałem o domniemanych problemach z czasem korzystania z tego typu urządzeń. Mnie fakt, iż Bose działały między 8 i 10 godzin, a Jabry nawet 15, absolutnie wystarczał. W tym drugim przypadku 5 godzin to baterie w słuchawkach, a kolejne 10 zapewnia ogniwo w pudełku (to właśnie w nim ładujemy słuchawki). Ja zazwyczaj nosiłem je w pudełku w kieszeni, wyciągając, gdy zadzwonił telefon (po otwarciu pudełka automatycznie się uruchamiały i łączyły z telefonem), potem na powrót chowałem, a one same się wyłączały i od razu doładowywały.

Pora na podsumowanie:

 Jabra 65tBose QC30
formadwie odrębne "pchełki""pchełki" na pałąku
wielkośćb. małeśrednie
bateria15h10h
ANCtak, dobretak, bardzo dobre
jakość dźwiękudobra+bardzo dobra
mikrofony41
asystentnatywny z telefonu, Alexanatywny z telefonu
innepudełko/bateria, aplikacja mobilnagumki z dodatkowym pałąkiem, aplikacja mobilna
cena******
podsumowaniesprzęt wyjątkowo mobilny, intuicyjny w obsłudze, integrujący się z naszym jestestwemŚwietnej jakości słuchawki i ANC. Pałąk może niektórym przeszkadzać.

PS: Tak, wracam do pisania. Taki plan, że na stałe.